| | Kilka porad o astrofotografii
Sprzęt - zło konieczne
Do astrofotografii wcale nie jest
potrzebny wyszukany sprzęt. Konieczna jest lustrzanka, najlepiej
jednoobiektywowa. W zupełności do tego celu wystarczy Zenit lub
Praktica (choć ja polecam tą drugą - mój Zenit 122 nie działa
zbyt dobrze). Sam stosuję Prakticę MTL 5, która jest o wiele
starsza ode mnie. Za aparatami tego typu przemawia również duży
wybór obiektywów po stosunkowo niskiej cenie.
Drogie
lustrzanki z automatycznym ustawieniem ostrości wcale nie są
najlepsze do naszych celów! Aparaty tego typu wyposażone są w
baterie, które zawiadują nawet otwarciem migawki (migawka w
tego typu aparatach jest wyzwalana elektromagnetycznie, przez co
musi być dostarczona energia elektryczna). Niestety przy czasie
B szybko baterie w aparatach tego typu "padają". Jedną z ich głównych
zalet jest migawka elektromagnetyczna (to ona pożera
najwięcej energii) - w czasie wykonywania zdjęć zwykłym
aparatem przy ogniskowej powyżej 500 mm mogą wystąpić
zamazania zdjęcia spowodowane drganiami wytworzonymi w czasie
wyzwalania migawki, w aparatach z elektromagnetyczną migawką,
problem ten został znacznie ograniczony!
Podsumowując: jeśli
posiadamy aparat "elektroniczny", najlepiej stosować go do
wykonywania zdjęć z krótkimi czasami naświetlania, przydatny
jest on szczególnie do wykonywania zdjęć np. planet, gdyż
stosuje się do nich krótki czas naświetlania i długie
ogniskowe, przez co wspomniana przeze mnie wada aparatów
"mechanicznych" może sprawiać problemy.
Obiektyw
Najważniejszy w
astrofotografii jest obiektyw. To przez niego przecież
przelatuje światło, które później zostanie
uwiecznione na kliszy, aparat dyktuje tylko czas naświetlania.
Do astrofotografii wykorzystywać można obiektywy o praktycznie
dowolnej ogniskowej. Stosuje się obiektywy typu "rybie oko" (o
ogniskowej zwykle 16 mm) do wykonywania fotografii dużych obszarów nieba, o
krótkich ogniskowych (około 40 mm) do zdjęć fragmentów
gwiazdozbiorów, meteorów, standardowe (około 50 mm)
wykorzystuje się do zdjęć fragmentów gwiazdozbiorów, meteorów,
"reporterskie" (około 135 mm) świetnie nadają się do większych
mgławic i koniunkcji, teleobiektywy do planet, Słońca, Księżyca
i mgławic. Oczywiście to tylko przykładowe zastosowanie możliwości
tego typu obiektywów.
Obiektywy zmiennoogniskowe mają
w astrofotografii małe "pole do popisu" - na ogół generują
gorszą plastykę obrazu i posiadają o wiele niższą światłosiłę niż obiektywy stałoogniskowe
(światłosiła to stosunek ogniskowej do średnicy obiektywu - im
mniejsza wartość liczbowa światłosiły, tym więcej szczegółów
można zarejestrować na zdjęciach - zwiększa sie rozdzielczość
kątowa wraz ze zwiększaniem się średnicy obiektywu - i przy krótszym
czasie naświetlania). Większość
obiektywów długoogniskowych ma niską światłosiłę. Dlatego
polecam obiektywy stałoogniskowe.
Osoby posiadające aparaty
fotograficzne różnych firm niestety muszą kupować oddzielne
obiektywy (wyjątkami są starsze Praktici, Olympusy i również
te najnowsze modele Zenita) - każdy producent stosuje inny rodzaj
mocowania obiektywu. Są pierścienie redukcyjne, które
umożliwiają obejście tego ograniczenia, jednak mają wadę:
zwiększają odległość obiektywu od kliszy. Jeśli chcielibyśmy
powiększyć ogniskową obiektywu, wystarczy zastosować soczewkę
Barlowa (lub nieco bardziej zaawansowany telekonwerter -
przekazuje on przysłonie obiektywu, kiedy ma się zamknąć).
Niestety wiąże się to oczywiście z pogorszeniem się światłosiły.
Klisza
Często niedocenianym elementem w astrofotografii jest klisza
fotograficzna. Jest to element bardzo ważny w tego typu
fotografii, a wiadomo - im coś lepsze, tym zwykle droższe. Dlatego
najlepiej nie kupować tanich klisz mało znanych firm, gdyż na
ogół "fałszują" one barwy i mają duże ziarno (odpowiednik
piksela w informatyce - im większe ziarno, tym mniej szczegółów
widać na zdjęciu, ziarnistość kliszy określamy liczbowo,
podając ile linii można rozróżnić w odległości 1 mm). Większość
osób stosuje do "normalnej ziemskiej fotografii" klisze o czułości
200 ISO (dawniej ASA). Niestety do astrofotografii tego typu
klisza nie zawsze jest dobra. Nadaje się do
uwieczniania większości obiektów Układu Słonecznego tzn. Słońca,
Księżyca i planet z wyjątkiem Urana, Neptuna i Plutona - słabsze
obiekty trzeba pozostawić czulszym błonom.
Radosław Ziomber
26.03.2003
| |